Zapraszamy do poznania kolejnej wersji naszej mieszkalnej zabudowy wyprawowej na auta typu pick up TOSTER-3. W stosunku do wcześniej wersji rozwiązania (TOSTER-2 – zobacz więcej) charakteryzuje się ona ułożeniem na aucie w poprzek paki oraz wykorzystaniem do budowy jedynie całkowicie odpornych na wodę i wilgoć materiałów (stal, aluminium, płyty warstwowe typu Dibond i z twardego PCV, styrodur do izolacji, bez drewna i tkanin).

Zobacz na filmie:

Dla kogo ta zabudowa?

Przedstawiana tutaj wersja zabudowy wyprawowej TOSTER-3, wykonana została dla dwóch osób dorosłych. Miejsce do spania (wielkość materaca) to 195×130 cm. Te wymiary mogą być łatwo powiększone, zwłaszcza przy większych autach.

Przy projektowaniu staraliśmy, aby była to zabudowa prawdziwie offroadowa, tzn., aby w żadnym stopniu nie ograniczała dzielności terenowej auta. Chodziło o to, aby użytkownik mógł wjechać wszędzie, gdzie wjeżdżają inne terenówki. Żeby nie przeszkadzały w tym ani waga, ani gabaryty, ani delikatność konstrukcji.

Zobacz gabaryty na rysunku:

Składana, mocna konstrukcja (bez okien), z wagą około 350 kg i nisko położonym środkiem ciężkości, pozwala przedzierać się przez krzaki, pokonywać strome podjazdy i trawersy. Nieźle jest też na asfaltach – TOSTER-3 cechuje się niewielkim oporem aerodynamicznym i nie powoduje przechyleń w zakrętach.

Podobnie jak w przypadku TOSTERA-2, założyliśmy w tej zabudowie wyprawowej, że przebywanie osób w środku zabudowy ograniczone będzie do spania, a całe “życie biwakowe” odbywać się będzie dookoła, na zewnątrz.

Warto zauważyć, że TOSTER-3 dużo łatwiej i szybciej się rozkłada i składa od namiotów dachowych. Dzięki podwójnym ścianom wypełnionym styrodurem uzyskano nieosiągalny dla namiotów komfort cieplny, pozwalający śmiało na użytkowanie nawet w mroźne dni. Wejście jest dużo niżej i nie wymaga stosowania drabinki.

Mocniejsze ściany zapewniają większe bezpieczeństwo przed intruzem (np. głodnym miśkiem), a w wypadku burzy kompozytowe płyty Dibond z powłoka aluminiową, tworzą odporną na pioruny klatkę Faradaya.

Zabudowa wyprawowa TOSTER-3 w świetle przepisów traktowana jak przewożony bagaż. Niska waga pozwala zmieścić się w dopuszczalnych masach pojazdu, co często bywa problemem w innych konstrukcjach.

Cena pokazanego przykładu, dostosowanego do Mistubishi L200 wyniosła na początku 2022 roku 30 tys. zł brutto (VAT 23%).

A oto trochę zdjęć z budowy:

Pozdrawiam i zapraszam zainteresowanych do kontaktu.
Wojciech Bednarczyk, tel. 607447436, e-mail: kontakt@polskioffroad.com.

PS

Ta zabudowa została zrobiona dla dwóch osób i miała być mała, aby gabarytami i wagą nie ograniczać dzielności terenowej. Mimo tego ma sporo miejsca na bagaże. Po pierwsze jest do dyspozycji cała paka pod mieszkalnym “domkiem”. Są tam trzy szuflady (zobacz zdjęcie).

Jest także miejsce w środku domku – zobacz kolejny obrazek:

I są wreszcie szafki dostępne z zewnątrz – kolejny obrazek. Do tego dochodzi jeszcze cały box na dachu kabiny oraz cała tylna część kabiny (przypominam, ze to projekt dla dwóch osób).

Każda półka czy szafka ma swoje przeznaczenie. Np. półki w środku domku są na czyste ubrania i bieliznę, aby ubrać się rano przed wyjściem na zewnątrz. Są tam też wieszaczki na zdejmowane ubranie Przewidziane są dodatkowe sakwy naścienne (na buty itp.).

W domku jest wszystko, aby np. popracować na laptopie, naładować telefony (przetwornica, gniazda). Jest ogrzewanie postojowe (właściciele jeżdżą na wyprawy także zimą), a ściany mają nieporównywalnie lepszą od namiotu izolacyjność cieplną, akustyczną i świetlną. Są też nieporównywalnie mocniejsze, o co także chodziło właścicielom, aby głodny miś nie mógł ich tak łatwo wyjeść, jak z namiotu.

W domku nie ma szansy na wilgoć, która zdarza się w namiotach, zwłaszcza gdy trzeba je składać w deszczu lub zaraz po nim. Choć ściany chronią przed nagrzaniem, to w razie czego uchylny dach można całkowicie otworzyć (jako wyjście awaryjne, do wietrzenia lub do spania z widokiem na gwiazdy).

Dzięki powłoce z aluminium, domek jest odporny na pioruny (czego nie zapewnia namiot). Szafki na zewnątrz mają także swoje przemyślane funkcjonalności. Jedna – z wlewem i ujęciem wody (na pace jest zbiornik 40 litrów, podgrzewany od silnika także na postoju) – stanowi “łazienkę”, czyli miejsce na wszystkie klamoty związane z higieną. W założeniu stawia się przy niej szybkorozkładalną kabinkę i podłączą prysznic (kabinka przenoszona w inne miejsce służyć może także jako WC – mamy do tego odpowiedni “fotel” z biodegradowalnymi workami na “urobek”). Druga szafka zewnętrzna przeznaczona jest na inne klamoty, do których powinien być szybki dostęp.

Miejsce na pace jest dobrze wykorzystane. Są na niej zamocowane: zbiornik na wodę, ogrzewanie postojowe, akumulator postojowy, hi-lift i łopata i trzy szuflady z pełnym wysuwem ze skrzynkami, które można doładować po brzegi. Uzyskaliśmy przy tym dość dobrą szczelność całej paki na wodę i kurz.

Dzięki otwieralnej podłodze w domku można dodatkowo jeszcze wykorzystać każdą “szparę” na pace (nad akumulatorem, obok zbiornika wody), np. na zapasowe części do auta i narzędzia, do których się rzadko sięga.

Na filmiku i zdjęciach niestety nie pokazane jest zaplanowane zadaszenie typu HEX, bo jeszcze nie dotarło. Domek ma na nie specjalne miejsce (ten uskok w dachu z prawej strony), przez co złożona (w czasie jazdy) nie wystaje poza obrys auta i łatwo do niej sięgać podczas rozkładania. Do tego zadaszenia przewidziane są także ścianki, a po ich podpięciu całą uzyskaną przestrzeń będzie można ogrzewać ogrzewaniem postojowym. Do przechowywania ścian, razem z krzesełkami i stolikiem ma służyć box nad kabiną.

Co do zakładania i zdejmowania domku to zapewniam, że można to wykonać w jedną osobę w 20-30 minut. Rozpina się rurę ogrzewania postojowego, instalację elektryczną i wodną, odkręca kilka śrubek i montuje cztery nogi, dzięki którym budkę można unieść i wyjechać spod niej autem.

Podobnie szybko zdemontować można zabudowę paki (ramę z szufladami), ale projekt przewidywał jej pozostawianie i użytkowanie pod zwykłym hard topem, zakrywającym pakę.