Obejrzyj poniższe fotki i pomyśl proszę!

Jaka to sprawiedliwa rywalizacja off road! Na taczki każdego stać. Nie ma „wyścigu zbrojeń”. Liczy się krzepa „kierowcy”, a nie grubość portfela! „Pilot” też ma satysfakcję, bo on steruje, a kierowca musi mu ufać. Ważny jest więc „zespół”.

Rozważ kolejny „plus dodatni”: W taczkach niewiele może się popsuć. A jeśli nawet – to naprawisz sam. Zapomnisz o użeraniu się z mechanikami. Pomyśl ile czasu, nerwów i kasy zaoszczędzisz?

A jaki zyskasz szacunek ekologów?

Myślisz, że to bzdury?

Zapewniam, że to już się dzieję – Marcin Francuz (pozdrawiam przy okazji!) propaguje to już od kilku lat na swoich imprezach przeprawowych. Wygrywa taczkami z najlepszymi „zmotami”!

No dobra – dość! TO TYLKO ŻART.

Na wszelki wypadek ukryj ten post przed swoją panią, szczególnie w przypadku, gdy masz z nią wspólny budżet. Może wykorzystać powyższe argumenty w walce o środki na swoje „waciki”.

Jeśli to już za późno, to pamiętaj o obronnym, „koronnym” argumencie:

na takich, taczkowych zawodach,
FACECI PIJĄ OD RANA i BEZ OGRANICZEŃ!

Jak to jej nie przekona to masz drugi:

MUSIAŁABY JEŹDZIĆ NA TYCH TACZKACH!

A jak to jest, to może przetestować na naszym Zlocie w Gościńcu Pod Zielonym Jajem.

Rozegramy tam konkurencję „Ślepy slalom z taczkami”, ale będzie ona tylko jedną z kilku tzw. integracyjnych dla całych rodzin, bo to rodzinna impreza. Zajmie kilka chwil, bo resztę czasu spędzimy „normalnie”, w samochodach na pięknej (zapewniam, że nie nadużywam tu tego słowa), turystycznej trasie i zabawowej rywalizacji w trudniejszym terenie. Zapraszam do zapisów.

W razie pytań, pisz lub dzwoń śmiało.

Wojtek Bednarczyk, tel. 607 447436, e-mail: w.bednarczyk@polskioffroad.com